Content

Zabiegi o otwarcie mennicy warszawskiej w r. 1765

Antoni Ryszard (artykuł opublikowany w Zapiskach Numizmatycznych nr 7, Kraków, styczeń 1886)

PDF

Jeżeli chcemy mieć kiedy historyę mennic naszych powinniśmy najpierw gromadzić do tego celu materyały. Numizmatycy nasi znalazłszy w swych szpargałach jakieś wiadomości odnoszące się do mennic, niech je ogłaszają w „Zapiskach Numizmatycznych” a zbiorą się z czasem ciekawe szczegóły, pożyteczne do złożenia całości. W tej to myśli pare notatek podajemy z naszego zbioru pism numizmatycznych, odnoszących się do otwarcia mennicy warszawskiej i puszczenia jej w ruch w r. 1765.

Stanisław August in pactis conventis w artykule 45, przyrzekł mennicę otworzyć i dobrą monetę zaprowadzić, a że sam był miłosnikiem i znawcą sztuki menniczej, bo zamieszkując jakiś czas na studyach w Lipsku, uczył sie tej sztuki w mennicy tamtejszej, rychło się więc wywiązał z przyrzeczenia. Nabył od familii Załuskich pod dniem 3 lipca 1765 stary pałac i dokupił dziedziniec do pałacu przytykajacy z reitschulą na nim się znajdujacą, zaprowadził machiny i sprowadził ludzi fachowych z Niemiec do kierowania mennicą. Gdy ku temu celowi funduszu brakowało, poda królowi X. Strauch kapelan królewski i prokurator XX. Paulinów warszawskich, projekt, aby użyć na to zasobów Czestochowskich. Król też tytułem pożyczki zażadał od prowincyała OO. Paulinów na Jasnej Górze O. Tomasicza, wydania srebra i złota ze skarbca klasztoru Czestochowskiego. Prowincyał powolny rozkazowi króla, w obec przeora klasztoru X. Gabryela Possero i X. Fryderyka Straucha pierwszy raz dnia 15 czerwca 1765 wybrał 645 sztuk złotych numizmatów wartości 500 (?), 268 sztuk srebrnych i 16 kawałków srebra ze stopionych monet 6-8 próby, wartości złpol. 2946, do tego pierścienie i wota. Kazał to wszystko spisać, do Warszawy odwieść, u złotników oszacować i królowi za pokwitowaniem oddac. W tym samym roku wydał O. prowincyał drugą partię złożoną ze starych monet, srebra stopionego z monet wartości złpol. 22,9101. Fundusze te pewnie nie wystarczyły na kupno i urządzenie mennicy, król dołożył z innych funduszów. Pusch pisze, że król założył mennicę własnym kosztem, jednak powyższa notatka wskazuje, że tak nie było. Paulinom nie wynagrodzono zabranych skarbów.

Komisya mennicza zawiązana 10 stycznia 1765 roku miała obmyśleć środki puszczenia mennicy w ruch. W tym celu przyjmowała projekta i plany albo samoistnego prowadzenia mennicy albo oddania jej w korzystną dzierżawę.

Komisyja ta chcąc mieć kapitał potrzebny do bicia monety, robiła różne starania o takowy, wysłała malarza Bacciarellego i p. Bendera do Wiednia w celu zaciągnięcia pożyczki dziesięciu milionów złpol. na czas 10 do 15 letni na 4 ½ procent, ofiarując przytem poręczenie bankiera warszawskiego barona Ricour jak również p. Teppera, którzy za te gwarancję żądali 1% i królewskie dobra na fant. Wysłańcy trafili na trudności i po obliczeniu się komisya widząc jak wielkie procenta by musiała opłacać – zaciągniecie pożyczki zaniechała.

W tymże czasie zgłosił sie bankier Schweiger z Berlina do dzierżawcy mennicy i nadesłał na ręce hrabiego Branickiego plan swego projektu. Komisya takowy rozpatrywała i ze względu na wielką ilość niskiej wartości wewnętrznej monety, w planie proponowanej i szczególnych zastrzeżen, takowy odrzuciła. Pan Schweiger od 9 marca do 12 maja 1765 jeszcze trzy plany z różnemi propozycjami na ręce hrabiego Moszyńskiego nadesłał. Równocześnie, pan Unruch dwóch enterprenerów: hrabiego Bolza z Drezna i barona Gartenberga jako zdolnych, uczonych i rzetelnych zalecał, pierwszego do srebrnych a drugiego do bicia miedzianych pieniędzy. Hrabia Bolz chciał znaczny kapitał włożyć i markę czystego srebra po 84 złpol. wybijać. Komisya z tej propozycyi była zadowolona lecz wspomniany hrabia, w swych stosunkach domowych natrafił na jakieś trudności, które mu do wzięcia udziału w biciu polskich monet przeszkodziły. Tak więc zostali tylko konkurenci baron Gartenberg i pan Schweiger do dyspozycyi. Pierwszy nie miał żadnego kapitału, drugi posiadał niewystarczający. Dla tego hr. Moszyński zrobił spółkę; Moszyński, Tepper, Schweiger i Gartenberg. Moszyński od szlachty łatwo dostał pieniędzy gdyż obiecał każdy zły złoty nierównie lepszym nowym złotym zapłacić spólnicy złożyli razem kapitał do 400,000 talarów. Gartenberg robił plany2. Moszyński przedstawił ostateczne projekta, które król za korzystne uznał i kontrakta dnia 27 lipca, drugi 1 sierpnia zostały przez obie strony podpisane. Według tego kontraktu hr. Moszyński czy jednego czy więcej wspólników przyjmie zawsze będzie miał mennicę pod swem zwierzchnictwem prowadzić; miał talary 12ej, złotówki 8ej, półzłotówki 6ej próby, zaś w drobnej monecie markę po 96 złp. wybijać; miał drobnej monety bić markę gdy wybije grubej 7 marek; miał półrocznie w dukatach od każdej wybitej marki po złotówce królowi wypłacać; dalej był obowiązany w przeciągu dwóch lat 66 milionów złp. srebrnej monety dostarczyć, a takowej w krótkim czasie od zaczęcia, zapas trzech milionów złpol. przygotować; miał wreszcie koszta ruchu menniczego ponosić, prócz domu menniczego, który bezpłatnie mógł użytkować. Miedziane monety należało z jednego kolonskiego funta w 3, 1 i 1/3 groszach 4 polskie złote wybijać, oraz z każdego wybitego funta półrocznie 25 groszy polskich dla króla odliczać, i monety miedzianej w ciągu półtora roku za 1½ miliona złp. dostarczyć. Hr. Moszyński po zawarciu kontraktu z królem bicie srebrnej monety Scheigerowi, a miedzianej Gartenbergowi odstąpił. Schweiger jako pruski poddany złożył pismiemną deklaracyę, że w razie straty obrony swego rządu nie będzie szukać, Gartenberg zastrzegł sobie obronę króla polskiego. Gartenberg zaczał bić monetę w Krakowie przy pomocy wierzycieli, i w zastępstwie pułkownika K. Jabłonowskiego, kazał sobie od bankiera barona Kriese w Wiedniu drogą blache miedzianą przysyłać i takową wypłacał. Znaczną summe od hr. Fleminga i od krajczego kor. Potockiego na 17% pożyczył i został administratorem mennicy Warszawskiej. Dalsze zmiany w zarządzie mennic i zmiany waluty etc. Określają rozporządzenia, uniwersały, edykta i t.p. wydane przez komisye skarbu i menniczą, których do tego panowania mamy spisanych przeszło piećdziesiąt. Prawie dokładny opis monet i medali wyszłych za Stanisława Augusta podaje Schröder w swym rękopisie drukowanym teraz w polskiem tłumaczeniu p. Kurnatowskiego w „Zapiskach Numizmatycznych”. Ilość wybitej monety za Stanisława Augusta podaje p. Pusch ostatni dyrektor mennicy warszawskiej, na zasadzie akt menniczych obliczoną i oszacowaną na ruble, za 13, 866, 738 rubli i 72½ kopiejek, a to w rękopisie p.t.: „Krótki rys historyczny mennicy warszawskiej od jej założenia przez Stanisława Augusta króla polskiego r. 1765 aż do chwili jej zamknięcia t j. r. 1868”. Dochody z mennic dla króla wykazuje Tadeusz Korzon między innemi rzeczami, w nader ważnem swem nowem dziele p.t.: „Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta”. Przedsiębiorcy musieli mieć dobre dochody z mennic, skoro przy opłacaniu tak wysokich procentów od pożyczonych kapitałów, jeszcze się zbogacali.

  1. Czytaj o tem w końcu dzieła M. Balinskiego p.t.: Pielgrzymka do Jasnej Góry w Częstochowie odbyta przez patnika XIX. wieku. Warszawa 1846 lub w księdze zbiorowej ofiarowanej K.W. Wójcickiemu. 1862 str. 376-405.
  2. W Bibliotece XX. Czartoryskich w rękopisach, Woluminie N. 826 p.t.: Acta Monetarna, wewnątrz N. 141 jest Gartenberga „Unterhänigster Vortrag an Ihre Kgl. Majestät i Polen” 1765 d. 2 sierpnia.

Czytaj o tem w końcu dzieła M. Balinskiego p.t.: Pielgrzymka do Jasnej Góry w Częstochowie odbyta przez patnika XIX. wieku. Warszawa 1846 lub w księdze zbiorowej ofiarowanej K.W. Wójcickiemu. 1862 str. 376-405.

W Bibliotece XX. Czartoryskich w rękopisach, Woluminie N. 826 p.t.: Acta Monetarna, wewnątrz N. 141 jest Gartenberga „Unterhänigster Vortrag an Ihre Kgl. Majestät i Polen” 1765 d. 2 sierpnia.


Content Up