Content

Bony obozowe kopalni Charlotte

Tomasz Jaźwiński (artykuł opublikowany w Przeglądzie Numizmatycznym 3/2010)

Pierwsze bony w obozach dla jeńców wojennych wyemitowano podobno już podczas Wojny Siedmioletniej (1756-1763), są też informacje o podobnych emisjach z czasu wojen napoleońskich. Jednak do dziś nie zachowały się żadne egzemplarze takich pieniędzy – a w każdym razie nie są znane. Najstarsze znane zachowane pieniądze obozowe pochodzą z amerykańskiej Wojny Secesyjnej oraz z wojny Burskiej w Południowej Afryce. Te i późniejsze pieniądze obozowe raczej nie były emitowane z braku innych środków płatniczych, nie są więc pod tym względem typowym pieniądzem zastępczym. Funkcją ich było raczej dodatkowe odizolowanie jeńców od kraju, w którym przebywali, poprzez pozbawienie ich dostępu do obiegowych środków pieniężnych.

Najwięcej jednak obozów jenieckich było w Europie, podczas obu wojen światowych. W interesującym nas temacie pieniędzy obozowych były jednak między obiema wojnami zasadnicze różnice. W czasie II Wojny Światowej we wszystkich niemieckich obozach dla jeńców wojennych używano takich samych bonów, jedynie sporadycznie opatrywanych lokalnymi pieczątkami. Zupełnie inaczej rzecz się miała podczas I Wojny Światowej (1914-1918). Wówczas, zarówno w Cesarstwie Niemieckim, jak i w Austro-Węgrzech, niemal każdy z licznych obozów jenieckich emitował własny pieniądz zastępczy. W sumie Wielka Wojna zostawiła po sobie kilka tysięcy bonów obozowych kilkuset emitentów.

Spora część tych obozów znajdowała się na obecnych ziemiach polskich. Były to zarówno obozy jenieckie i oficerskie pod zarządem wojskowym (np. w Kostrzynie nad Odrą, Krośnie Odrzańskim, Czarnem, Czersku, Pile, Grudziądzu, Świętoszowie), obozowe lazarety (Szprotawa), jak i obozy dla jeńców zatrudnionych w zakładach przemysłowych (np. we Wrocławiu, Zgorzelcu) czy kopalniach (głównie na Górnym Śląsku). Wśród tych ostatnich szczególnie dużo różnych bonów wyemitowało Gwarectwo Kopalni Węgla Kamiennego (Steinkohlengewerkschaft) "Charlotte" w Czernicy (powiat Rybnik).

Pierwsza kopalnia węgla w tej okolicy została założona już w 1792 roku (Królewska Kopalnia "Hoym", po wojnie "Ignacy"), natomiast w roku 1806 właściciel dóbr rycerskich w Czernicy, Fryderyk von Sack, założył kopalnię "Charlotte". Po jego śmierci w 1824 kopalnia przeszła na własność żony Luizy, która po trzech latach sprzedała ją za 10.000 talarów kupcowi Doms z Raciborza. Potem kopalnie jeszcze kilka razy przechodziła z rąk do rąk, od roku 1837 kolejni właściciele mieszkali we Wrocławiu, tam też mieściła się dyrekcja. Podczas I Wojny Światowej w kopalni "Charlotte" zatrudniano jeńców wojennych, zaś podczas II Wojny także robotników przymusowych oraz więźniów obozu w Oświęcimiu. Od roku 1945 kopalnia nosi nazwę "Rydułtowy". W pierwszych latach powojennych przy kopalni istniał obóz pracy przymusowej (do 1947 roku). W roku 1968 w skład kopalni "Rydułtowy" włączono kopalnię "Ignacy" (dawniej "Hoym"), a w 2004 połączono ją z kopalnią "Anna". Obecna nazwa dawnej "Charlotte" to KWK "Rydułtowy-Anna".

Obóz jeniecki, jaki istniał tu podczas I Wojny Światowej pozostawił po sobie około pięćdziesięciu różnych bonów (niektóre z odmianami), emitowanych w kilku podobozach, znajdujących się m.in. przy poszczególnych szybach kopalni. Bony te były drukowane jednostronnie, na kartonie, w kolorach różnych dla poszczególnych nominałów. Mają one jednolity schemat graficzny: u góry każdego bonu znajduje się nazwa emitenta "Steinkohlengewerkschaft Charlotte" (Gwarectwo Kopalni Węgla Kamiennego "Charlotte"), poniżej podkreślenie lub ramka, w następnej linii nazwa podobozu, a następnie nominał oznaczony liczbowo (ze skrótem waluty "Pf." lub "Mk.").

Najwięcej wydano bonów z Erbreichschacht (Szyb Erbreich). Mamy tu pełna paletę nominałów: 5, 10, 25, i 50 fenigów oraz 1, 2 3, 4 i 5 marek. Ponadto bony na 25 i 50 fenigów oraz na 5 marek występują w dwóch odmianach kroju cyfr nominału. Pierwsza emisja ma cyfry proste, natomiast druga cyfry bardziej ozdobne, z łukowatymi stopkami i daszkami oraz ostro zakończonym zerem (patrz ilustracje). Ponadto bon na 50 fenigów z ozdobnym nominałem drukowano w dwóch odmianach kolorystycznych: na kartonie żółtym i pomarańczowym.

image image image
image image image
image image image

Bony z Erbreichschacht o nominale 25 i 50 fenigów oraz 1 i 2 marki opatrywano także pieczęcią "Betriebsleitung Leo-Schacht" (Kierownictwo Zakładu Szyb Leon) na rewersie. Są one stosunkowo rzadkie.

Z napisem „Leoschacht” (Szyb Leon) wyemitowano tylko cztery bony: na 50 fenigów oraz 3, 4 i 5 marek. Również i te bony maja na odwrocie pieczęć "Betriebsleitung Leo-Schacht". Wyjątkowo w wypadku bonów z Szybu Leon katalogi nie notują żadnych odmian.

image image image image
image

Z kolei kartonowe bony z napisem "Lager Neuhof" występują w dwóch różniących się graficznie typach: 10 fenigów oraz 1, 2 i 3 marki mają dolną część nazwy emitenta (Charlotte) otoczoną ramką, zaś 10, 20, 50 fenigów i 1 marka mają tę nazwę podkreślona podwójną linią (podobna jak w wypadku bonów z pozostałych podobozów).

image image image image

Ostatni z podobozów kopalni "Charlotte" emitujący bony to "Lager Schreiberschacht". Z takim napisem wydano bony o nominale 5 fenigów (bardzo rzadki), 10, 20, 25 i 50 fenigów oraz 1 i 2 marki. Bony fenigowe występują w licznych odmianach. Po pierwsze, występują u nich różnice w kroju litery "f" w oznaczeniu waluty ("daszek" może być w postaci półkola lub ćwierćkola). Istnieją też bony , gdzie zero jest większe od pierwszej cyfry nominału (w: 10, 20 i 50), lub z obiema cyframi równej wysokości. Trzecia różnica to ułożenie oznaczenia waluty "Pf.": pośrodku lub na jednej linii z nominałem (patrz ilustracje). Oczywiście, owe grupy odmian występują we wzajemnych kombinacjach, co daje spore pole do popisu dla dociekliwych kolekcjonerów.

image image
image

Ponadto cztery nominały z "Lager Schreiberschacht" (10, 25, 50 Pf. oraz 2 Mk.) wydrukowano z błędem w nazwie emitenta. Zamiast "Steinkohlengewerkschaft" mamy "Sfeinkohlengewerkschaft" (początek to "Sf..." zamiast "St...").

image

Większość nominałów z Erbreichschacht (zarówno z pieczątką, jaki bez) oraz Leoschacht spotyka się przeważnie w słabych stanach zachowania, często brudne i poplamione – co świadczy o tym, że były rzeczywiście w intensywnym użyciu. Bony innych podobozów kopalni "Charlotte" spotyka się nierzadko w stanach zbliżonych do bankowych, więc są to zapewne nie wydane zapasy kasowe. Większość bonów czernickiej kopalni należy do średnio rzadkich (notowania katalogowe od 6-8 do 25 euro). Do najrzadszych należą: bony Erbreichschacht z pieczątką Szybu Leon, 10 fenigów Lager Neuhof z podwójnym podkreśleniem nazwy emitenta oraz 5 fenigów Lager Schreiberschacht. Żaden z bonów Steinkholengewerkschaft Charlotte nie ma daty emisji.


Content Up