Content

Tematyka śląska na bonach niemieckich

Tomasz Jaźwiński (artykuł opublikowany w Przeglądzie Numizmatycznym 1/2007)

Pieniądz zastępczy pojawia się głównie w okresach braku pieniądza państwowego i służy podtrzymywaniu lokalnych stosunków gospodarczych. Nie inaczej było podczas pierwszej Wojny Światowej i tuż po niej, kiedy to nastąpił prawdziwy rozkwit pieniądza zastępczego. Najwięcej emitowano ich na terenie Niemiec i Austro-Węgier oraz w krajach powstałych na ich ziemiach.

Ponieważ już w czasie wojny zaczęli się pojawiać kolekcjonerzy monet i bonów zastępczych, ich emitenci zaczęli wykorzystywać do zjawisko do swoich celów. Chodziło głównie o podreperowanie kasy miejskiej czy gminnej, bowiem wypuszczone pieniądze często nie wracały do obiegu. Po roku 1918 zaczęto wypuszczać (głównie w Niemczech) całe serie bonów, przeznaczone już prawie tylko dla kolekcjonerów (tzw. Serienscheine). Potem pojawiły się nawet pomysły związane ze sprzedażą powierzchni reklamowej na pieniądzach, czego przykładem są choćby wrocławskie bony tramwajowe.

Jednak najczęściej spotykaną z "ubocznych" funkcji Serienscheine była propaganda. Najczęściej miasta czy powiaty propagowały swoje dokonania, ważne wydarzenia historyczne czy pochodzące z nich znakomitości. Tematyka historyczna dominowała, liczne przykłady znajdziemy wśród bonów z Dolnego Śląska czy Pomorza. Nie brakowało jednak współczesnej propagandy politycznej, szczególnie związanej z plebiscytami. Bony takie ukazały się na Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach oraz w Szlezwiku, na pograniczu niemiecko-duńskim. W zależności od tego, jaka narodowa sympatia miała przewagę w danej gminie, bony te miały tematykę proniemiecką (częściej) lub przychylną Polsce lub Danii. Górnośląskie antypolskie i patriotyczne bony z okresu powstań śląskich i plebiscytu zostały dość dokładnie opisane w pracy Wiesława Lesiuka i Janusza Adama Kujata "Pieniądz zastępczy na Śląsku 1914-1924" (wydanie II, Opole 2002).

Mniej znany jest fakt, że tematyka śląska oraz propaganda antypolska pojawiła się także na papierowych notgeldach wydanych w głębi Niemiec. Przeważnie było to połączone ze zbiórką pieniędzy na pomoc dla zniszczonego wojną i powstaniami Górnego Śląska. Oczywiście winę za zniszczenia obciążano polskich powstańców, a obronę górnośląskich ziem i przemysłu przed przejściem w polskie ręce uważano za patriotyczny obowiązek. Często obok propagandowych grfaik pojawiają się złośliwe wierszyki.

Z datą Wigilii 1921 roku, Czerwony Krzyż w Helmstedt (wówczas Brunszwik, obecnie Dolna Saksonia) oraz tamtejszy Związek Górnoślązaków wydały serię czterech bonów, których sprzedaż była przeznaczona na pomoc dla niemieckiego Śląska. Na banknotach przedstawiono śląski przemysł (50 Pf.), kościół (2 Mk.), a także zrujnowane domostwa (1,50 Mk.), ale najciekawszy z serii jest bon na 1 markę. Na jego rewersie widać białego orła wyszarpującego krwawe strzępy z bosonogiego robotnika. Poniżej napis "Rettet Oberschlesien!" czyli "Ratujcie Górny Śląsk!". Na pozostałych bonach teksty propagandowe brzmią "Górny Śląsk w potrzebie!", "Górny Śląsk jest niemiecki!" czy "Wspierajcie Górny Śląsk!".

image image
image image

Również w 1921 roku ukazały się nie datowane cegiełki (Spendescheine) w Glauchau (Saksonia). Ich emitentem była Arbeitsgemeinschaft (wspólnota pracownicza) Glauchau-Stollberg. Seria liczyła w sumie 13 notgeldów: 2 x 25 Pf., 2 x 50 Pf., 3 x 1 Mk., 2 x 2 Mk., 2 x 3 Mk., oraz 2 x 5 Mk. Wymowa niektórych z nich jest neutralna i wzywa do pomocy mieszkańcom Śląska (3 Mk.), inne apelują do udziału w plebiscycie (25 Pf., 50 Pf.). Nie brakuje jednak typowo antypolskich rysunków i tekstów.

image image

Na rewersie jednego z bonów dwumarkowych widzimy polskiego powstańca, z karabinem i w krakusce, który sięga po kopalnie i fabryki. Wierszyk obok mówi, że gdy Polska sięga po śląski przemysł, nie liczą się trudności z węglem (w domyśle: interes polityczny jest ważniejszy niż gospodarczy). Na innej dwumarkówce widzimy siedzącego ze spuszczoną głową górnika, w tle krajobraz przemysłowy z wschodzącym słońcem – ale słońce przypomina trupią czaszkę. Obok możemy między innymi wyczytać, że stanie się Polakami oznacza śmierć. Z kolei na rewersie pięciomarkówki widać niemieckiego Ślązaka z kartką wyborczą, który potężnym kopniakiem wysyła w powietrze ("an die Luft") białego orła.

image image
image

Jak widać, propaganda na bonach, które ukazywały się poza Śląskiem, była nie mniej ostra, niż na notgeldach śląskich – a może nawet bardziej wyrazista w swojej antypolskości. Obie serie są niewątpliwie interesującym świadectwem epoki i mogą stanowić uzupełnienie zbiorów związanych z Górnym Śląskiem – nie tylko numizmatycznych.


Content Up